Apel reprezentanta saharyjczyków do polaków

http://www.maghrebplus.com/pl/
Mało kto wie, że Saharyjczycy mają swojego oficjalnego przedstawiciela w Polsce. Jest nim dr EL MAHYUB DEKKA. Przysłał do nas oficjalny "Apel do Narodu Polskiego" w sprawie kwestii saharyjskiej.

Kwestia dekolonizacji po 1963 roku i niepewna decyzja polityczna

Po tym jak Hiszpania w 1975 roku opuściła terytorium łamiąc międzynarodowe prawo o dekolonizacji zgodne z Deklaracją ONZ (rezolucja Zgromadzenia Ogólnego 1514 (XV)/1960) w sprawie przyznania niepodległości krajom i narodom kolonialnym, w gronie których Sahara Zachodnia znalazła się w 1963 roku, konflikt zbrojny wybuchł pomiędzy Frontem Polisario (jedynym przedstawicielem narodu Sahary Zachodniej) a dwoma nowymi siłami okupacyjnymi (Marokiem na północy i Mauretanią na południu).

Po uznaniu państwa Saharawi (Saharyjskiej Arabskiej Republiki Demokratycznej) przez Mauretanię, Maroko rozszerzyło okupację w 1979 roku na obszar południowy, skąd usunięta została Mauretania. Ludobójstwo narodu saharyjskiego, które rozpoczęło się bezpośrednio z brutalnym bombardowaniem ze strony dwóch nowych sił okupacyjnych, spowodowało ucieczkę dziesiątków tysięcy ludzi, którzy od 1975 roku osiedlali się w obozach dla uchodźców w zachodniej Algierii, w pobliżu granicy z Saharą Zachodnią.

Ponieważ społeczność międzynarodowa nigdy nie uznała niepodległości Sahary Zachodniej od Maroka oraz zgodnie z art. 73 Karty Narodów Zjednoczonych, terytorium i ludność Sahary Zachodniej pozostały pod nadzorem ONZ, która przedstawiła plan pokojowy podpisany w 1989 roku pod auspicjami obu stron konfliktu, Frontu Polisario i Maroka, przewidujący przeprowadzenie referendum. W ramach tego planu w 1991 roku utworzono misję ONZ w celu organizacji referendum w sprawie samostanowienia w Saharze Zachodniej (Minurso), porozumienie pokojowe opiera się na dwóch punktach:

1- zawieszenie broni i utworzenie misji MINURSO, czego dokonano w 1991 roku

2- po dwóch latach od zawieszenia broni należy zorganizować wolne, przejrzyste i bezstronne referendum w celu podjęcia decyzji o losach regionu – wybór pomiędzy włączeniem do Królestwa Maroka a niepodległością Sahary Zachodniej.

Jednak w 2007 roku po wyraźnym zerwaniu planu pokojowego, Maroko ujawniło swoje prawdziwe intencje co do nieprzestrzegania uchwał międzynarodowych, oferując możliwość autonomii jako trwałe rozwiązanie kończące konflikt. Zostało ono odrzucone przez Front Polisario, gdyż konflikt wiąże się z dekolonizacją, co oznacza, że prawo należące wyłącznie do ludności Sahary Zachodniej nie może być ustalone ani przez Front Palisario, ani przez Maroko, ani też przez nikogo innego. Jednakże kryzys wciąż trwa po 23 latach od utworzenia misji Minurso, która zdołała utrzymać zawieszenie broni, ale wciąż jeszcze nie doprowadziła do zorganizowania referendum, w którego celu znalazła się w tym regionie w 1991 roku.

Przez ponad 39 lat powstały przeróżne uchwały kilku organizacji międzynarodowych: ONZ, RB, Unii Afrykańskiej (UA), Parlamentu Europejskiego (PE) .. Wszystkie przypominały niezbywalne prawo narodu Sahary Zachodniej do samostanowienia, jednak w regionie nic się nie zmieniło. Maroko, siła okupacyjna niewrażliwa na apele społeczności międzynarodowej, niewzruszenie kontynuuje swoją brutalną politykę okupacyjną wspieraną przez blokadę medialną. Świadkami tych działań są ostatnio wypędzone delegacje Parlamentu Europejskiego, wysłannicy organizacji pozarządowych, dziennikarze, itd. Nawet pracownicy Minurso, nie mogą swobodnie opuszczać, podróżować ani fotografować okupowanego terytorium.

Minurso to jedyna misja w historii ONZ, która nie została upoważniona do ochrony praw człowieka. Dlaczego?

Ta porażka misji Minurso uwydatnia duży problem niedociągnięć systemu bezpieczeństwa międzynarodowego. System ten za pomocą jednej uchwały interweniuje w konfliktach, na przykład w Jugosławii, Kuwejcie, na południu Sudanu, w Timorze Wschodnim, a ostatnio w Libii, na Wybrzeżu Kości Słoniowej, Mali, w Afryce Środkowej, itp. Waha się jednak co do politycznego rozwiązania konfliktu istniejącego od 1963 roku, czyli w kwestii dekolonizacji Sahary Zachodniej, i celowo nie chce chronić jej mieszkańców przed łamaniem praw politycznych, cywilnych, gospodarczych, społecznych i kulturowych.



Społeczność międzynarodowa celowo sprzyja łamaniu praw w Saharze Zachodniej


W Saharze Zachodniej nielegalnie okupowanej przez Maroko od 1975 roku sytuacja jest dramatyczna: tłumienie demonstracji, zaginięcia, tortury w więzieniach i na komisariatach policji, arbitralne aresztowania i nieuczciwe procesy z ciężkimi wyrokami dla saharyjskich działaczy politycznych wydawanymi przez sądy wojskowe.

Obecnie 73 aktywistów saharyjskich znajduje się w więzieniu, a dziesiątki innych oczekuje na wyrok. 22 z nich, w większości obrońców praw człowieka, od listopada 2010 roku przetrzymywanych jest w więzieniu w Salé w następstwie gwałtownej likwidacji obozu protestacyjnego „Gdeim Izik” utworzonego w październiku 2010 na pustyni przez ponad 20.000 Saharyjczyków w celu obrony ich praw politycznych, gospodarczych, społecznych i kulturowych. Chociaż są to cywile, którzy żądają prawa ludności Sahary do samostanowienia, zostali osądzeni przez sąd wojskowy wyłącznie w oparciu o zeznania uzyskane podczas tortur i skazani 17 lutego 2013 roku na 20 lat więzienia.

Członkowie RB dobrze wiedzą, że historycznie Maroko nie przestrzega podstawowych praw człowieka, a co roku w ciągu ostatnich 20 lat, liczne raporty ONZ, Departamentu Stanów Zjednoczonych, organizacji pozarządowych (Amnesty International, Human Rights Watch, Centrum Sprawiedliwości i praw Człowieka im. Roberta F. Kennedy’ego i inne) przypominają i potwierdzają tragiczną i dramatyczną sytuację ludności na terytorium Sahary Zachodniej okupowanym przez Maroko. Jednak mimo wszystko, Minurso pozostaje jedyną misją w historii ONZ nie mającą konkurencji w zakresie ochrony praw człowieka??? Uskuteczniło to marokańską blokadę mediów na okupowanym terytorium, a łamanie prawa odbywa się bezkarnie.

W 2010 roku Parlament Europejski przegłosował przyjęcie umowy z dziewięcioma krajami: Komorami (2010), Wyspami Świętego Tomasza i Książęcą (2011), Republiką Zielonego Przylądka (2011), Mozambikiem (2012), Kiribati (2012) Madagaskarem (2012), Grenlandią (2012), Gabonem (2013) i Marokiem (2013). Wśród tych umów umowa z Marokiem jest sprzeczna z międzynarodową prawomocnością ze względu na okupację terytorium Sahary Zachodniej (żaden kraj nie uznaje zwierzchnictwa Maroka nad Saharą Zachodnią), a ponadto jest to jedyna umowa nie zawierająca klauzuli o prawach człowieka! Maroko zatem jest upoważnione do łamania praw człowieka? Ogólnie pieniądze europejskich podatników przeznaczane są na finansowanie działań sprzecznych z europejskimi zasadami oraz prawem międzynarodowym (okupacja i łamanie praw w Saharze Zachodniej). Niestety tym razem to przedstawiciele narodów europejskich w Parlamencie Europejskim w jawnej sprzeczności z podstawowymi zasadami UE zdecydowali, że prawa ludności Sahary Zachodniej mogą być łamane i pozbawione jakiegokolwiek nadzoru! Dlaczego?

Usunięcie klauzuli o prawach człowieka wyłącznie z umowy z Marokiem, pomimo licznych raportów i tego, że znajduje się ona w umowach podpisanych z pozostałymi państwami, oznacza, że Parlament Europejski chce, by Maroko kontynuowało łamanie owych praw.



Europejska pomoc gospodarcza dla Maroka wspiera okupację Sahary Zachodniej i uniemożliwia ludności odzyskanie wolności i niezależności.

W książce zatytułowanej „Le Roi prédateur” (Drapieżny król), dwoje francuskich dziennikarzy, Catherine Graciet i Éric Laurent, stwierdza, że Francja uprawia dyskretny lecz skuteczny lobbing na rzecz Maroka, jest wobec niego niezwykle hojna, a pomoc dla tego państwa pochodzi głównie z francuskiej agencji na rzecz rozwoju.

Francuski argument za przyspieszeniem rozwoju Maroka w celu ochrony przed islamizmem, pod przykrywką strategicznych relacji, „zaawansowanego statusu” i innych, umożliwił Francji usytuowanie Maroka w europejskim źródle finansowania, aż państwo to stało się pierwszym sąsiadem korzystającym z europejskiego wsparcia gospodarczego. Maroko otrzymało ponad 1 mld euro w latach 1977-1996; 3,4 mld euro w latach 1995-1999; 5,4 mld euro w latach 2000-2006; 654 mln euro w latach 2007-2010 i ponad 700 mln euro w latach 2011-2013. Ale najbardziej zaskakujące jest to, że w 2009 roku, w czasie szczytu kryzysu światowego, król Maroka stała się siódmym najbogatszym królem świata z majątkiem szacowanym na 2,5 miliarda dolarów, a wydatki na jego 12 pałaców sięgnęły miliona dolarów dziennie (Forbes).

Należy się zatem zastanowić, czy pieniądze narodów europejskich faktycznie wspierają rozprzestrzenianie się demokracji? A może są przeciwko niej? Można tak powiedzieć, gdyż światowe dane na temat rozwoju nie wykazują zmiany poziomu życia obywateli Maroka, a marokańscy islamiści wygrali wybory w 2011 roku, co oznacza, że francuski argument o obronie Maroka przed islamistami nie jest przekonujący.

Dane wykazują, że gospodarka marokańska nadal jest słaba, jest to kraj nieprzemysłowy, nie ma ani gazu ani ropy, kryzys gospodarczy trwa tam od dawna, a jego wieloletnia nielegalna okupacja Sahary Zachodniej ma wysoką cenę. Ogromne są przede wszystkim koszty utrzymania jak najdłuższego i jak najniebezpieczniejszego muru wojskowego (2720 km), który rozdziela rodziny i terytorium Sahary Zachodniej, wzdłuż którego znajduje się największe skupienie min (ponad 7 milionów, nie produkowanych w Maroku).

Krótkie spojrzenie na powyższy wykres daje nam jasne pojęcie, że bez pomocy Maroko nie może rozwijać się gospodarczo i jednocześnie utrzymać okupacji Sahary Zachodniej, na którą wywiera silną blokadę medialną, skąd usunęło nawet delegacje swojego strategicznego przyjaciela, Parlamentu Europejskiego, a ostatnio wygnało 28 hiszpańskich obserwatorów w ciągu 8 dni



Wiarygodność ONZ i Rady Bezpieczeństwa

Po 23 latach oczekiwania na referendum, które nigdy nastąpi, wśród obserwatorów i zwolenników sprawy Saharawi na świecie, a zwłaszcza w Afryce Północnej przede wszystkim wśród młodzieży saharyjskiej, że zastosowanie się do nakazu Rady Bezpieczeństwa o zawieszeniu broni w dniu 06/09.1991 jako pierwszego etapu prowadzącego do organizacji referendum, miało na celu wyłącznie utworzenie w miarę stabilnego obszaru inwestycyjnego, którym zainteresowanych było kilka państw zachodnich (w szczególności Francja). Najbardziej bolesne jest jednak to, że stało się to przy ogromnym lekceważeniu i obojętności wobec życia i losu tysięcy Saharyjczyków, którzy zaufali społeczności międzynarodowe, która pozostawiła bez jakiegokolwiek nadzoru brutalną okupację marokańską w stosunku do odizolowanej ludności, zwykle pod nadzorem ONZ, poszukującej swojej wolności i niezależności zgodnie z prawem międzynarodowym. Ludność ta nigdy nie uciekła się do terroryzmu w celu obrony swoich słusznych praw, potwierdzonych historycznie przez kolejne rezolucje ONZ i Rady Bezpieczeństwa.

Pomimo obecnej sytuacji niezmiennej od 1975 roku ludność Sahary Zachodniej, żyjąca w trudnych warunkach azylu, rozdzielona z rodzinami, wykazała nadzwyczajną cierpliwość, dając wystarczająco dużo czasu ONZ i Radzie Bezpieczeństwa na umożliwienie jej skorzystania z przysługującego prawa do samostanowienia. Niestety jedyna rekompensata za to ogromne, długoletnie zaufanie to pozostawienie tych ludzi w izolacji, twarzą w twarz z brutalnym okupantem. Rada Bezpieczeństwa nie wywiązała się ze swoich zobowiązań w zakresie ochrony praw człowieka. Dlatego teraz, ludność, a zwłaszcza młodzież Saharawi, znajduje się na skraju utraty wszelkiej nadziei i zaufania do ONZ i RB. Głosy wzywające do chwycenia za broń są coraz głośniejsze.



Apel do Rzeczypospolitej Polskiej, do Ludności, Rządu, Przedstawicieli Narodu i organizacji pozarządowych


Zwracam się do potomków narodu, który wiele wycierpiał w przeszłości z rąk okupanta, ale nigdy nie zaakceptował swojego losu, miał chęć do stworzenia dzieła sztuki ze swojego oporu tak, by utrzymać go przy życiu, aż do odzyskania kraju po 123 latach okupacji. Naród ten dał początek jednej z największych historii o oporze wobec okupanta, o którym pamięć stanowi siłę napędową kraju, ludności i rządu, który znajduje się w światowej czołówce, jeśli chodzi o rozprzestrzenianie demokracji, szczególnie w Europie Wschodniej. Polska stale współpracuje z Unią Europejską, w przeciwieństwie do Francji, która wykorzystuje europejską politykę dla własnych interesów, nawet jeśli miałaby zdeptać podstawowe zasady i wartości, na których zbudowano Unię Europejską.

Jeśli polska pamięć historyczna o poszukiwaniu wolności pozostawiła uczucie nienawiści do obcej okupacji, Polacy muszą zrozumieć sytuację w Saharze Zachodniej okupowanej przez Maroko wspierane przez Francję, gdzie ludzie zbyt wiele wycierpieli z powodu okupacji, a wciąż się jej opierają. Polacy muszą usłyszeć ten głos w obronie podstawowych praw człowieka, zwłaszcza w regionie, który w dużej mierze korzysta z pieniędzy polskich podatników w ramach pomocy europejskiej wspierającej działania sprzeczne z prawem międzynarodowym.

Szacunek dla pamięci historycznej i polskie przywództwo w zakresie rozprzestrzeniania zasad demokratycznych powinny przynajmniej powstrzymać Polskę od politycznego i gospodarczego uczestnictwa w nielegalnych działaniach, takich jak okupacja i łamanie praw człowieka przez Maroko w Saharze Zachodniej. Zwłaszcza, że posiadamy liczne dowody na to, że Maroko nie przestrzega podstawowych praw człowieka.

Aby móc sprawdzić, czy finansowy udział Polski w pomocy dla Maroka nie stoi w sprzeczności z europejskimi wartościami demokratycznymi, należy najpierw usunąć blokadę medialną wywieraną przez Maroko na Saharę Zachodnią oraz uzupełnić misję Minurso, tak by mogła ona nadzorować prawa człowieka, bądź też utworzyć neutralną, niezależną organizację międzynarodową, która zostałaby zainstalowana na okupowanym terytorium.



Polska powinna wesprzeć międzynarodową kampanię mającą na celu:

1- Zmuszenie Maroka do zgody na zorganizowanie referendum o samostanowieniu, zgodnie z rezolucjami Rady Bezpieczeństwa.

2- Usunięcie blokady medialnej wywieranej przez Maroko w Saharze Zachodniej.

3- Utworzenie międzynarodowej organizacji nadzorującej przestrzeganie praw człowieka w Saharze Zachodniej.

4- Pilne uwolnienie politycznych więźniów saharyjskich.

5- Zerwanie wszelkich umów gospodarczych z Marokiem, z których nie wykluczono terytorium Sahary Zachodniej.



Dr. EL MAHYUB DEKKA
Trwa ładowanie komentarzy...